Reklama

Reklama

Ksiądz Przemysław Kapała - Fit Pasterz na YouTubie [WYWIAD]

Opublikowano: pt, 24 wrz 2021 13:00
Autor:

Ksiądz Przemysław Kapała - Fit Pasterz na YouTubie [WYWIAD] - Zdjęcie główne

Rozmowa z księdzem Przemysławem Kapałą - duszpasterzem młodzieży w diecezji kaliskiej, koordynatorem Światowych Dni Młodzieży - w Pleszewie doskonale znanym m.in. poprzez Festiwal Tratwa.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Rozmowa z księdzem Przemysławem Kapałą - duszpasterzem młodzieży w diecezji kaliskiej, koordynatorem Światowych Dni Młodzieży - w Pleszewie doskonale znanym m.in. poprzez Festiwal Tratwa.

Reklama

Czy decyzja o wstąpieniu do seminarium przyszła nagle od Boga? Czy to było coś, co ksiądz już dłużej rozważał?

Gdy zaczynałem liceum, to nie planowałem pójścia do seminarium. Bardzo wtedy interesowałem się historią. Ewentualnym planem była praca z osobami niepełnosprawnymi. Jednak czas liceum to był moment, w którym potrzebowałem Boga. Chociaż na pozór wydawało mi się, że nie jest potrzebny do codziennego życia. Wtedy też na zewnątrz wszystko wyglądało OK, ale w środku czułem się niekochanym człowiekiem, pomimo że miałem wiele osób, którym zależało na mnie. Czułem, że sam siebie nie lubię. 

CZYTAJ TAKŻE: Tratwa Festiwal 2021. Młodzież z diecezji kaliskiej przyjechała do Pleszewa [ZDJĘCIA]

Przełomowy moment relacji z Bogiem

To było powodem zbliżenia z Bogiem? 

Przełomowym momentem był czas, w którym wstąpiłem do wspólnoty młodzieżowej. Na pierwszym spotkaniu pomyślałem „Panie Boże, nie wiem, jak ty to zrobisz, ale chciałbym być szczęśliwym młodym człowiekiem”. Nie wierzyłem w te słowa, ale Bóg uwierzył we mnie i wtedy zacząłem coś zmieniać w swoim życiu. Pojawiły się szczere spowiedzi, więcej modlitwy. Przyszła refleksja, że skoro Bóg mi pomógł, to może ja powinienem pomagać tym, którzy nie widzą szczęścia w swoim życiu i to była główna motywacja w mojej kapłańskiej posłudze.

Przez lata nauki w seminarium nie miał ksiądz zwątpień, że to nie jest to? Nie myślał ksiądz o tym, by to wszystko rzucić, założyć rodzinę i zacząć normalne - cywilne życie? 

Oczywiście, takie momenty się zdarzają. Bywają nawet teraz w czasie, kiedy już jestem prawie 10 lat po skończeniu seminarium, ale kryzys i zwątpienie są częścią naszego życia. O naszych wyborach nie decydują zwątpienia, ale czyny i postępowanie, które wynika z naszej decyzji. W takich chwilach zawierzałem się Bogu, by pokazał mi, czy rzeczywiście jestem powołany. Dużo się modliłem i zawsze przychodziła odpowiedź, by zaufać Bogu i kontynuować formację seminaryjną.

Duszpasterz diecezji kaliskiej

Od czerwca jest ksiądz duszpasterzem młodzieży w diecezji kaliskiej. Doprecyzuję: koordynatorem Światowych Dni Młodzieży, co wiąże się z troską o młode pokolenie. Nominacja biskupa była zaskoczeniem? 

Byłem zaskoczony, ale też jestem świadom, że przez całe swoje kapłaństwo pracuję z młodzieżą. Bardziej niż zaskoczenie czułem radość z tego, że gdzieś jeszcze bardziej swoją posługę mogę ukierunkować na pracę z młodymi ludźmi, którzy często toną w oceanie różnych wartości, a ja mogę być kimś, kto zaprosi ich na tratwę, która wyciągnie ich z odmętu zagubienia, grzechu czy słabości.

Co należy do księdza obowiązków jako duszpasterza młodzieży?

Jednym z głównych celów jest koordynowanie przygotowań młodych z naszej diecezji do Światowych Dni Młodzieży (ŚDM), które w 2023 roku odbędą się w Lizbonie. Z księdzem Markiem Muzyką, który pochodzi z Jarocina, planujemy w całej diecezji, stworzyć punkty, do których młodzi ludzie będą mogli przyjść, znaleźć miejsce na rozmowę, ale i czas na przygotowanie do ŚDM. Chcemy stworzyć dla nich jak najwięcej środowisk, gdzie będą mogli znaleźć swoje miejsce takie, w którym będą mogli pobyć i porozmawiać z drugim człowiekiem. Docelowo takich lokalizacji ma być około dziesięciu.

Finałem spotkań z młodzieżą będzie pielgrzymka na ŚDM do Lizbony?

Na pewno jednym z ważnych punktów, ale chcielibyśmy, żeby te miejsca, które stworzymy na początku października, trwały dalej.

To będzie punkt wyłącznie do modlitwy, czy też młodzież będzie mogła znaleźć rozrywkę, np. pogranie na konsoli lub w bilard czy piłkarzyki?

Chcemy, żeby te miejsca łączyły młodych, żeby znalazł się czas na modlitwę, ale i na rozrywkę. (…) Kolejnym założeniem jest stworzenie domu dla ludzi młodych, wychodząc ku ich potrzebom spotkania, a także odpowiedzi na trudne pytanie, na które nikt nie chce odpowiedzieć.

Nie boi się ksiądz, że spodziewana czwarta fala koronawirusa storpeduje wszystkie plany?

Proboszcz z mojej rodzinnej parafii mówił „Nie róbmy nic, to nie będzie nic”. Staramy się skupić na tym, co jest tu i teraz. Oczywiście jest ryzyko, że wybuchnie czwarta fala i to wszystko zahamuje, ale nie można wiecznie żyć pandemią i myśleć, co będzie gdyby. Na wypadek czwartej fali mamy rozwiązania awaryjne, internetowe. To tylko substytut, bo prawdziwego spotkania nic nie zastąpi, ale podejmiemy rękawicę.

Jak uczniowie odbierają księdza Przemysława Kapałę?

Uczy ksiądz także religii. Jak uczniowie odbierają księdza?

Nie ukrywam, że młodzi ludzi byli mi zawsze bliscy. Dzięki temu to moje doświadczenie procentuje i mimo, że między mną a młodzieżą jest coraz większa różnica wieku, to ciągle sam się czuję młody. Poza tym staram się być na bieżąco z nimi, jak i z ich problemami. Myślę, że wynika to z faktu, że młodzi ludzie potrzebują szczerości wobec nich i poświęcenia im czasu.

Młodzi zwracają się z różnymi problemami do księdza?

Często jest tak, że piszą na messengerze i proszą o modlitwę w danej intencji lub o radę w związku z życiem. Cieszy mnie to, że potrafią zaufać.

Liczby, które ksiądz podaje przy spotkaniach z młodzieżą, są imponujące. Jednak mimo wszystko odsetek młodych, który odchodzi od Kościoła i Boga jest dosyć duży. Sam znam takie osoby, które mówią „Idę na religię, bo będzie łatwa szóstka i wyższa średnia na świadectwie”. Jak przekonać młodego człowieka, żeby tak szybko i łatwo nie przekreślał Boga i Kościoła?

Niestety, świat prowadzi swoją katechezę. Staram się pracować jak najrzetelniej, by pokazać, że zależy mi na nich czy to w Kościele, czy też na lekcji religii. Sam, gdy byłem młody, to kontestowałem Kościół jako organizację, ale teraz widzę, że choć jest on kruchy, to znalazłem w nim wsparcie, bo gdy byłem młody, to znalazłem właśnie pomocną dłoń w Bogu i Kościele. Myślę, że ważne jest to, by pokazać młodym ludziom miłosierne oblicze Kościoła, które wskazuje papież Franciszek. Młody człowiek ma duży potencjał dobra, ale nie zawsze wie, jak go ukierunkować.

Ksiądz Przemysław Kapala - Fit Pasterz na YouTubie

Prowadzi ksiądz kanał Fit Pasterz na YouTubie. To pomysł na przyciągnięcie młodzieży? No i skąd ta nazwa? 

Mimo że tego nie widać i mam sporą tuszę, to często ćwiczę. Chodzę na basen czy trenuję na siłowni. Kiedyś, gdy byłem w szatni na siłowni, to jedna z bliskich mi osób nazwała mnie „fit pasterzem” i to już jakoś tak zostało w głowie. Pomyślałem wtedy, że Słowo Boże sprawia także, że człowiek staje się fit, ponieważ zrzuca z siebie grzech, odchudza się z niego i to będzie takie fit dla ducha.

Jakie treści możemy jeszcze zobaczyć na prowadzonym przez księdza kanale?

Staram się nawiązywać do Bożego Słowa i pokazywać, jak może się ono realizować w naszym życiu codziennym. Nagrywam też krótkie filmiki, w których dzielę się doświadczeniami życiowymi. Tak więc kanał Fit Pasterz opowiada o moich pasjach, zmaganiach o własną wiarę i wiarę drugiego człowieka. (…) 

Gdyby Bóg stworzył dzień dłuższy niż dwadzieścia cztery godziny, to pewnie ksiądz byłby jednym z pierwszych, którzy by dziękowali.

Zdecydowanie tak. Czasami brakuje mi czasu na wiele rzeczy, ale z drugiej strony widzę, że warto się zatrzymać i odpocząć. Gdyby doba miała tak z dwanaście godzin więcej, to nie byłoby źle, ale z drugiej strony, od kiedy mam kalendarz i organizer, to jakoś człowiek dba bardziej o siebie. Dzięki temu nie brakuje mi też czasu dla Boga, który jest najważniejszy, ale i dla ludzi.

Jak spędza wolny czas ksiądz Przemysław Kapała?

Przez dużą listę obowiązków pewnie brakuje księdzu czasu wolnego. Udaje się go znaleźć?

Jestem nocnym markiem i rannym ptaszkiem, więc najmniej czasu mam na sen, ale nie narzekam. Staram się pozytywnie podchodzić do życia. Ufam, że choć czasami fizycznie brakuje mi sił, to Bóg mnie w tym wszystkim wspiera.

Czego można księdzu życzyć?

Bożej obecności obok mnie i tego, żeby wszystko to, co się będzie działo w diecezji działo się na Bożą chwałę. To będzie dla mnie największa radość.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • miesiąc temu | ocena +0 / -0

    Viking zalogowany

    Jak kiedys wspominalem. Zosatnie duchownym w cale nie oznacza, nie posiadac rodziny; zony dzieci. Bo to zaprzeczenie Pismu Swietemu cyt; A biskup ma byc mezem jednej zony, ktory w polsuszenstwie i bojazni bozej wychowa swe potomstwo. Bo jak kierowac wspolnota koscielna, skoro nie potrafii sie kierowac wlasna rodzina. W Kosciele rzymskim wprowadzono celibat w 11 wieku, przez wiadome lobby. Wiekszosc z ze studentow seminariow duchownych katolickich , ma problemy z wlasna osobowoscia, boja sie odpowiedzialnosci w zyciu. Duza czesc szczegolnie w malych mijscowosciach chce ukrys swoja orientacje sexulana, Taka jest niestety prawda. W Kosciele Prawoslawnym, i Kosciolach Protestanckich celibat zostal odrzucony jako nauka samego szatana